Polmos / Ciekawostki

strona główna
 

ŚWIĘTA MULTICULTURE

Boże Narodzenie to czas szczególny, jednak w różnych krajach, w różnych kręgach kulturowych okres świąteczny celebruje się na różne sposoby. Inne są też świąteczne symbole. W Polsce, tak jak w Zachodniej części Europy prezenty przynosi Święty Mikołaj. Jak się jednak okazuje nasz, odziany w czerwony kubrak, roześmiany staruszek nie dociera wszędzie. W Grecji jego rolę pełni Święty Bazyli, w Rosji Dziadek Mróz z wnuczką Śnieżynką, w Szwecji jest to skrzat Jul Tomte, a w Szwajcarii, Austrii i kilku częściach Niemiec świąteczne podarki dostarcza Dzieciątko Jezus. Także, jeśli chodzi o zwyczaje świąteczne, Boże Narodzenie jest obchodzone na różne sposoby. W Australii ze względu na klimat Święta spędza się na plaży, przy rozłożonych białych obrusach, kosztując pieczonego indyka, ciasteczek z bakaliami o wymyślnych kształtach oraz owocowych puddingów. W Grecji Wigilię spędza się w restauracjach, a uroczysta kolację spożywa się zazwyczaj bardzo późno. Głównym daniem jest pieczony indyk z pikantnym nadzieniem. W tym kraju okres świąteczny trwa bardzo długo – aż 12 dni, w ciągu których Grecy dwukrotnie obdarowują się nawzajem podarkami.Na Węgrzech w trakcie Świąt organizuje się wielkie bale dla dzieci, a najważniejszy z nich odbywa się w Parlamencie – udział w nim biorą aktorzy i politycy. Na węgierskim stole podczas wigilijnej wieczerzy nie może zabraknąć ciasta z makiem, bo jest to, jak wierzy się w tym kraju, symbol pomyślności i miłości. Na Wyspach Brytyjskich okres świąteczny zaczyna się już w połowie, a gdzieniegdzie nawet na początku listopada. W tym okresie warto przejść się po londyńskiej Regent Street - tamtejsze dekoracje wystaw należą do najbardziej pomysłowych i spektakularnych w Europie.W Anglii nie obchodzi się Wigilii, najważniejszym dniem jest 25 grudnia, kiedy to spożywa się uroczysty obiad w rodzinnym gronie. Popisowym daniem jest indyk, podaje się także rożnego rodzaju puddingi i specjalne, świąteczne ciasteczka. Niezwykle popularny jest także eggnog, jajeczny likier sporządzany przez gospodynie w krajach anglosaskich już od czasów średniowiecza. Tradycyjny eggnog przygotowuje się na bazie różnych alkoholi: rumu, brandy, whisky, zależy od przepisu i fantazji pani domu. Nie może go jednak zabraknąć na świątecznym stole. Dodaje się go do ciast, puddingów, a także do kawy. Polskim odpowiednikiem eggnoga jest Advocaat. Polacy szczególnie kultywują świąteczne tradycje: karpia na Wigilijnym stole, zielonego drzewka, Pasterki, rodzinnych spotkań. Warto jednak czasem sięgnąć do tradycji innych kultur by urozmaicić własne, świąteczne przyjęcia. Advocaat to jedyny produkt na polskim rynku, mogący skutecznie zastąpić brytyjskiego eggnoga. Warto podać go gościom podczas świątecznego spotkania, a w związku z tym, że tak wielu Polaków wyjechało w ciągu ostatnich lat na Wyspy Brytyjskie, przyda się na pewno, gdy niektórzy z nich wrócą do kraju ze swoją angielską połówką.

Napij się - „to Gesslera prawdziwy Altvater”

Każdy z nas prędzej czy później trafi do własnego lub cudzego dziadka albo babci, którzy nieomylnie poczęstują go cudowną regionalną nalewką-likierem. Napijemy się i poczujemy zdrowotne działanie trunku. - Napij się, synku - usłyszymy - to pomaga na zdrowie! Część lekarzy twierdzi, że nalewki stosowane w małych, regularnie spożywanych ilościach, wspomagają leczenie konwencjonalne. Choć nie ma dostatecznych dowodów na to, że nalewki leczą, jednak wiara w to, że nalewka z bursztynu łagodzi dolegliwości migrenowe, kiedy ją pić albo nacierać skronie, jest duża. Pono wiśniówka jest bardzo skuteczna na bezsenność, orzechówka na brzuch, nalewka z borówek leczy cukrzycę, jałowcówka przeziębienie, miętówka zatoki, głogówka nadciśnienie, imbirówka reumatyzm, sosnówka (nalewka na pędach sosny) kaszel. Dziś mieszkańcy Polski z chęcią kupują czeski ziołowy likier Becherovkę, nie pamiętając, że Bielsko słynęło niegdyś z produkcji znanego na całym świecie likieru ziołowego ALTVATER. Także w okolicach Bielska produkowano znane i popularne marki alkoholi. Jakub Haberfeld z Oświęcimia na samym oświęcimskim zamku produkował wielokrotnie nagradzaną w świecie Zamkówkę. W Skoczowie fabryka likierów i piwa Franciszka Blattana wytwarzała m.in. alasz i piwo Ale. W Chybiu rafinowano spirytus. Fabryka likierów i wódek B. Staiera i Syn z Milówki wytwarzała słynny likier ziołowy Góral. Znane były likiery Krzysztoforskiego z fabryki w Dziedzicach. W Białej likiery w swojej fabryce produkował Samuel Fränkiel, a potem jego dzieci. Likiery wytwarzał też browar (!) B.B.Brauerei A.G. w Bielsku. I wreszcie Zygfryd (Siegfried) Gessler z Bielska wytwarzał słynny ziołowy specjał Altvater. Likier Altvater zyskał sobie największą sławę i rozgłos spośród produktów Zygfryda Gesslera. Dzięki niemu wytwórnia została uhonorowana przez władze austriackie niezwykle cenionym przez kupców i producentów Godłem Cesarskiego Orła, pozwalającym na umieszczenie na szyldzie i etykietach napisu K.u.K. Hoflieferant" co należy przetłumaczyć jako Cesarsko-Królewski Dostawca Dworu. ALTVATER był ziołowym likierem wyprodukowanym zgodnie ze starym Gesslerów rodzinnym przepisem. Składał się z ziół i przypraw, ostrożnie zmieszanych z cukrem, alkoholem i wodą. Likier musiał dojrzewać odpowiedni czas w beczkach, by uzyskać odpowiedni aromat, złoty kolor i nieprześcigniony słodki smak. Przepis ulepszony został w ciągu XIX wieku w małej wytwórni w czeskim Krnovie, gdzie później firma się rozrosła i miała swoją centralę. Prawdziwa historia tego likieru zaczęła się w 1877, kiedy ot Zygfryd Gessler zarejestrował produkt i jego znak towarowy pod nazwą Jägerndorfer Altvater – Krnovský Praděd. Wkrótce likier zaczął znakomicie sprzedawać się w całej Europie i na świecie. Zaczęto go więc produkować również w Wiedniu, Budapeszcie, Bielsku i Czerniowcach (proszę zobaczyć na etykietce u góry strony na obrazku). Krążą legendy o super pomyśle na marketing firmy Gesslera. Sam Zygfryd Gessler (albo jego pracownik) odwiedzał co rusz nową restaurację, zamawiał dużo i suto, ale zawsze prosił przed posiłkiem o apertitif Praděd. Restaurator mówił, że nie mają takiego trunku w karcie, więc pan Gessler urządzał scenę, obrażał się i wychodził. Tydzień później tę samą restaurację odwiedzał agent z ofertą zakupu likieru - i tak szybciutko fabryka zyskiwała nowego klienta. W Monarchii Austro-Wegierskiej slogan Altvater - Gessler - Jägerndorf stał się synonimem najwyższej jakości. W Bielsku butelki miały wytłoczenia składające się w napis GESSLER - JAGERNDORF – BIELSKO. Fabryka Likierów Altvater Gesslera mieściła się (1933 r.) przy ulicy Batorego 5 (telefon 1098). Od 1888 roku ALTVATER zaczął otrzymywać najwyższe międzynarodowe nagrody na targach i pokazach, m.in. w Melbourne, Barcelonie, Brukseli, St. Petersburgu, Paryżu, Londynie i Wiedniu. Słynne były pochwały, którymi obdarzył produkt książę Walii, kiedy w 1935 roku odwiedził Budapeszt i z dużym zapasem Altvatera powrócił na wyspy. Likier Altvater był trunkiem często polecanym przez lekarzy w wielu różnych chorobach. W 1886 roku uzyskał potwierdzający jego jakość certyfikat Cesarskiego i Królewskiego Laboratorium Chemicznego w Wiedniu. Przewodniczący komisji prof dr Richard Godeffroy własnoręcznym podpisem na certyfikacie potwierdził korzystne dla konsumenta cechy tego likieru. Oczywiście receptura likieru i jego dokładny sposób produkcji były najściślej chronioną tajemnicą. Zresztą w ogóle wyrób likierów korzenno-ziołowych jest jednym z najtrudniejszych zadań w produkcji alkoholi. Przy przemysłowej produkcji wyroby tego typu sporządzane są na tzw. drodze gorącej. Polega ona na maceracji odpowiedniej mieszanki korzeni i ziół spirytusem, a następnie destylacji całości (mieszanki wraz ze spirytusem w aparatach destylacyjnych). Otrzymany destylat aromatyczny leżakuje następnie przez dłuższy czas w dębowych beczkach i dopiero po dłuższym czasie nadaje się do dalszego przetworzenia. Likiery zestawione z destylatów również leżakują długie miesiące, dając w wyniku wyborne trunki o charakterystycznych cechach. Istnieją przepisy, które pozwalają uzyskać produkt podobny do Altvatera, ale oczywiście nie taki sam, bo przepis na prawdziwy zna mało kto. Aby uzyskać aromatyczny, barwy jasnożółtej likier ziołowy o mocy 38° typu Altvater (Pradziad) należy: 1. Uzyskać zaprawę zestawiając: arcydzięgiel (nasiona)15 g, cynamon (kora) 3 g, kwiat pomarańczy 2 g, korzeń fiołkowy 1 g, skórki pomarańczowe suszone 2 g, hyzop 1 g, piołun alpejski 0,5 g, gałka muszkatołowa 0,5 g, mięta pieprzowa 1 g, spirytus 50 - 55° 360 ml. Surowce te należy macerować 10-14 dni, po czym zlać gotową zaprawę. 2. Zestawić w likier (1 litr): zaprawy (jak wyżej) 25 ml, syrop cukrowy z 350 g cukru 350 ml, barwnik żółty (żółcień jajowa) – szczypta, 10 procentowy roztwór kwasu cytrynowego 3 ml, spirytus 95° 380 ml, woda do objętości 1l ok. 240 ml Likier przed spożyciem powinien dojrzewać około trzy miesiące. Można też dodać na 1 l likieru mały kieliszek (25 ml) koniaku lub winiaku. Po drugiej wojnie światowej oddziały w Europie Wschodniej przestały produkować likier, zostały znacjonalizowane i raczej zaczęły produkować wódkę czystą. Fabryka w Wiedniu pozostawała własnością rodziny Gessler, a produkcja Alvatera została na nowo uruchomiona w 1960 roku przez starszego rodu Eduarda Gesslera. Alvater produkowany jest tam do dziś przez firmę ALTVATER GESSLER - J.A. BACZEWSKI, która powstała z połączenia firmy Gesslera z najsłynniejszą wytwórnią wódek i likierów ze Lwowa, założoną w 1782 r. prze Jana Baczewskiego (zresztą rodziny te były spowinowacone). W Czechach firma RUDOLF JELÍNEK w 2005 roku kupiła licencję na produkcję likieru ALTVATER - PRADĚD i go z przyjemnością produkuje i sprzedaje.

Źródło: www.super-nowa.pl

  Niektórzy historycy początki wódki wiążą z poznaniem tajemnicy destylacji — ściekania kroplami. Jako pierwszy proces destylacji opisał Arystoteles w IV w. p.n.e. Niektóre źródła wskazują, że już dwa tysiące lat p.n.e. destylować alkohol potrafili Chińczycy, inne że w VII w. p.n.e. tajemnicę destylacji alkoholu z wina poznali Arabowie i to oni przenieśli tę sztukę do Europy.

   Mocne alkohole przed setkami lat zaczęli wyrabiać mnisi, szukając lekarstwa na rozmaite, trapiące ludzkość choroby. Lecznicze właściwości nadawali alkoholom dodając do nich zioła, soki, suszone owoce. Zachował się taki oto przepis na wyleczenie grypy: “Kij od miotły kładzie się w nogach łóżka i poi się chorego winem grzanym tak długo, aż zacznie widzieć dwa kije”.

   Alkohole zawierają pewne wartości odżywcze. Czerwone wino ma w swoim składzie bioflawonoidy, związki które wpływają na podwyższenie w organizmie poziomu tzw. dobrego cholesterolu korzystnie wpływającego na naczynia tętnicze. Odprężeniu i rozjaśnieniu umysłu sprzyja wolne wypicie kieliszka gorzkawej, zimnej wódki i zagryzienie jej słonym herbatnikiem.

ALKOHOL ZMNIEJSZA RYZYKO ZAWAŁU - "Świat Alkoholi" nr 3/2004
Na temat korzystnego wpływu alkoholu na organizm ludzki przeprowadzono już wiele badań. Do tej pory udowodniono między innymi, że picie alkoholu, oczywiście w umiarkowanych ilościach, pomaga zapobiegać chorobie wieńcowej oraz chorobom serca. Zgodnie z wynikami najnowszego badania przeprowadzonego przez amerykańskich naukowców picie alkoholu jest korzystne również w przypadku pacjentów cierpiących na nadciśnienie tętnicze. Warto dodać, że wyniki tego badania są sprzeczne dotychczasowymi poglądami lekarzy, którzy twierdzili, że osoby z nadciśnieniem zdecydowanie powinny unikać picia alkoholu. Badanie trwało pięć lat. Odkryto, że ryzyko śmierci z powodu nadciśnienia było o 44% mniejsze w grupie nadciśnieniowców regularnie spożywających niewielkie ilości alkoholu (jeden, góra dwa drinki dziennie). Zdaniem autorów badania korzystne działanie alkoholu polega między innymi na tym, że podwyższa on poziom ‚„dobrego” cholesterolu w organizmie oraz pomaga w oczyszczaniu naczyń krwionośnych z zakrzepów, które mogą powodować zawał serca.

OD WÓDKI ROZWIJA SIĘ... MÓZG - "Expres Ilustrowany" 05/05/2005
Od wódki rozwija się mózg - informuje rosyjski dziennik "Komsomolskaja Prawda". Gazeta powołuje się na wyniki badań szwedzkich naukowców. Regularna konsumpcja alkoholu sprawia, że pojawiają się nowe komórki nerwowe. Picie jest pożyteczne, gdyż dzięki komórkom zwiększa się potencjał mózgu. Gazeta zwraca uwagę, że nie wszystko wygląda tak różowo, bowiem "wraz z komórkami rośnie pociąg do spirytualiów". Będące obiektem badań Szwedów myszy rzeczywuiście pozyskiwały nowe komórki, jednak jednoczesnie zaczynały one preferować wódkę zamiast wody. "Komsomolskaja Prawda" dochodzi do wniosku, że "osiągnąwszy poprawę pracy mózgu, trzeba w czas, wysiłkiem woli, przystopować, by nie stać się zbyt mądrym alkoholikiem".

 

^ Do góry strony 

Dodaj nas do ulubionych